*Valerie*
Krew odpłynęła mi z twarzy, a dłonie natychmiast stały się lodowate. Oblizałam usta, próbując wykrztusić choć jedno słowo, ale głos uwiązł mi w gardle. Pokręciłam głową, walcząc ze łzami, które pchały się pod powieki.
To nie mogło się dziać. Nie teraz, nie po tym, jak oddałam mu całą siebie. Kravos musiał kłamać albo mi, albo Sorenowi, a ja nie potrafiłam przejrzeć na oczy przez łzy, by
















