– Gdzie ją zabrali? – pytam pozostałych w celach wokół mnie. Żaden z nich nie odpowiada. – Co, teraz postanowiliście milczeć?
– Czym ty jesteś? – pyta ktoś, wychodząc na światło.
– Czym on był? – pytam zamiast mu odpowiedzieć.
– Ty powiedz nam pierwsza – odcina się, brzmiąc teraz ostrzej. Jego oczy skupiają się na mnie, a na twarzy maluje się czysty grymas nienawiści.
– Morton, przestań – syczy in
















