Trzymam Valerie za rękę, gdy zatrzymujemy się przed podwójnymi drzwiami prowadzącymi do sali obrad. Przez więź partnerstwa czuję jej zdenerwowanie, strach przed tym, co znajduje się po drugiej stronie grubych dębowych drzwi. Jeśli sprawy potoczą się tak, jak myślę, zostanie zdemaskowana, ale miejmy nadzieję, że stanie się to dopiero po powrocie do Wysokiej Hegemonii.
– Jesteś na to gotowa? – szepc
















