*Valerie*
Wpatrywałam się w klęczącego Kravosa, a moja pierś rwała bólem, gdy walczyłam z pokusą, by mu wybaczyć. Proste gesty i słodkie słowa nie naprawią tego, co zrobił. Tego, jak kłamał i wykorzystał mnie tak jak wszyscy inni. Miałam zbyt wiele do przetrawienia, zbyt wiele, by choćby zacząć pojmować to wszystko; sama myśl o wybaczeniu mu wydawała mi się teraz szaleństwem.
– Potrzebuję przestrz
















