*Valerie*
Moje ciało drżało, a w brzuchu szalały motyle, gdy Kravos mnie całował. Napierał na mnie całym ciężarem, a ja wplotłam dłonie w jego włosy. Nasze języki splotły się w chwalebnej walce o kontrolę, której obojgu nam brakowało. Pragnęłam go bardziej, całego, od tak cholernie dawna. Teraz, gdy w końcu dostawałam to, o czym marzyłam, bałam się, że umrę, jeśli nie posiądę każdej cząstki jego o
















