*Valerie*
Moim ciałem wstrząsają mimowolne dreszcze, zimno przenika przez brudne dżinsy i cienką koszulkę, którą naciągnęłam z powrotem przez głowę, by zatrzymać resztki ciepła.
Mama oddycha ciężko tuż po drugiej stronie krat, tak blisko, jak tylko może być, by srebro nie działało na nią zbyt mocno. Spodziewałam się, że po mnie wrócą, ale zgodnie z przewidywaniami mamy, pozwalają mi się zagoić, za
















