Patrzę na determinację na twarzy Vance'a, która mówi mi, że bez względu na moją odpowiedź, on i tak znajdzie jakąś lukę, żeby zostać. Chociaż wcale nie musi mnie do niczego przekonywać. To jasne, że tego potrzebuje, że musi to zrobić, i na ten moment jest to silniejsze niż jego lojalność wobec mnie. Żałoba bywa dziwna. Nigdy nie wygląda tak samo u dwóch różnych osób.
— Vance... — zaczynam, przeryw
















