Kravos siedzi na brzegu łóżka, jego mięśnie drżą, gdy wpatruje się w Cyrene, która wygląda nie na miejscu w swojej aksamitnej sukni i koronie. Biorę jego dłoń w swoją, jego palce drgają, gdy patrzy na mnie z grymasem.
– Poszłaś do lasu? Beze mnie? – pyta, zaciskając usta, gdy trawi to, co mu do tej pory powiedziałam.
– Cóż, nie jesteś zbytnio mobilny, Kravosie. Reid panikował, a nigdy wcześniej go
















