Oczy Isabelle otworzyły się, gdy smuga światła słonecznego wdarła się przez żaluzje, rozświetlając pokój niechcianym blaskiem. Gdy tak leżała, piekące poczucie zdrady z poprzedniej nocy z powrotem wdarło się do jej świadomości. Zuchwała twarz Romana, jego uścisk na jej nadgarstku, drwiące słowa — to wszystko odtwarzało się w jej umyśle niczym okrutny film. Poczuła znajomy przypływ gniewu, sprawiaj
















