Pióro Isabelle zawisło nad dokumentem, a jej koncentracja zaczęła ulatywać. Wokół niej szumiało biuro, ale nie mogła pozbyć się narastającego w piersi niepokoju. Zerknęła na stos zaległych papierów na biurku – przypomnienie o tym, jak wiele miała do nadrobienia od powrotu. Wzięła głęboki oddech, próbując się wyciszyć. Praca zawsze była jej azylem, miejscem, gdzie czuła się silna i panowała nad syt
















