Tętno Isabelle przyspieszyło, gdy stała znieruchomiała w drzwiach swojej sypialni, zacieśniając ręcznik wokół ciała. Powietrze było gęste od napięcia, gdy jej wzrok zablokował się na Julianie, który stał tam, wpatrując się w nią z intensywnością przyprawiającą o dreszcz na plecach. Wyglądał nienagannie, ubrany w idealnie skrojony czarny smoking; jego wyraz twarzy był nieodgadniony, a oczy ciemne.
















