W kuchni unosił się zapach czosnku i cebuli, mieszając się z głębokim aromatem rozmarynu i tymianku. Isabelle mieszała w gotującym się garnku z sosem, zerkając co chwila na Juliana po drugiej stronie kuchennej wyspy. Siekał warzywa w skupieniu, a jego ruchy były rytmiczne i precyzyjne. Ta chwila normalności w ich chaotycznym życiu wydawała się rzadka i błoga.
W momencie, gdy Julian posłał jej krót
















