Jasne światła studyjne były bezlitosne, rażąc Isabelle i Juliana, jakby wystawiały ich determinację na próbę. Nie znajdowali się jednak w studiu telewizyjnym, lecz we własnym salonie, gdzie kamery ustawiono strategicznie tak, by uchwycić każdy kąt, każdy gest i każdy wyraz twarzy. Serce Isabelle biło mocno, gdy ekipa krzątała się wokół nich, dokonując ostatnich poprawek i ustawiając oświetlenie. D
















