Ręce Isabelle drżały, gdy czytała wiadomość na telefonie. Stała w kącie sali Juliana, oparta plecami o zimną ścianę, czując, jakby jej płuca ledwo mogły nabrać powietrza. Słowa Victorii wyzierały z ekranu, a każda litera była mroczną obietnicą.
„Myślisz, że wygrałaś, Isabelle, ale to jeszcze daleko do końca. Julian wciąż jest w moim zasięgu, tak samo jak ty. Nie przyzwyczajaj się do spokoju. Jeste
















