Palce Isabelle śmigały po klawiaturze, a jej oczy były utkwione w ekranie, jakby wpatrujące się w nią liczby i dane miały w jakiś sposób wymazać wspomnienie wczorajszego pocałunku. Pochyliła się do przodu, udając, że jest pochłonięta pracą, ale jej myśli wciąż wędrowały z powrotem do tego, jak wargi Juliana smakowały na jej ustach, do intensywności tamtej chwili i wyrazu szoku, który pojawił się n
















