Isabelle siedziała cicho na zimnej, niewygodnej ławce w sterylnym korytarzu, a jej umysł wciąż przetwarzał wydarzenia, które właśnie miały miejsce. Powietrze było gęste od napięcia, zmęczenia i ostrego zapachu środków antyseptycznych. Obok niej siedział Julian; jego postawa była sztywna, a wzrok utkwiony w jednym punkcie, gdy oboje obserwowali Calluma krążącego przed wejściem na salę porodową. Każ
















