Isabelle siedziała naprzeciwko Juliana, patrząc, jak rozkłada ostatnie elementy ich planu niczym mistrz szachowy zamierzający zapędzić przeciwnika w kozi róg. Przymglony blask panujący w pomieszczeniu oświetlał jego zdeterminowaną twarz, a oczy lśniły skupieniem i stanowczością. Stawka była wysoka, ale po tygodniach lawirowania wokół intryg Victorii, oboje byli gotowi to zakończyć. Serce Isabelle
















