Serce Isabelle biło mocno, gdy wchodziła do lśniącego lobby budynku oddziału współdzielonego z Blackwood Global. Od czasu sfinalizowania umowy poprzedniego dnia siedziała jak na szpilkach; instynkt podpowiadał jej, że mimo ryzyka to był właściwy ruch. Wiedziała, że może to pchnąć firmę do przodu i otworzyć im drogę na nowe rynki. Było to posunięcie odważne, może nawet zuchwałe, ale dokładnie takie
















