Julian wysiadł z lśniącego czarnego samochodu, natychmiast powitany przez ogłuszający ryk migawek aparatów i reporterów wykrzykujących pytania. W chwili, gdy jego buty dotknęły chodnika, morze mikrofonów i żądnych sensacji twarzy rzuciło się w stronę jego i Isabelle. Instynktownie mocniej uścisnął jej dłoń, przyciągając ją bliżej. Oślepiające błyski fleszy sprawiały, że widoczność ograniczała się
















