Isabelle otworzyła oczy, widząc miękki, złocisty blask poranka wpadający przez okno sypialni. Wzięła głęboki oddech, czując iskrę ekscytacji… to był ten dzień. Wracała do pracy. Ostatnie tygodnie rekonwalescencji upłynęły pod znakiem troskliwej opieki Juliana, śmiechu i nocnych maratonów filmowych, ale była gotowa wrócić do życia, które kochała, do wyzwań i poczucia celu, jakie dawała jej praca. B
















