IZZY
Obudziłam się gwałtownie. Strach mnie paraliżuje, ale szybko zdaję sobie sprawę, że Puna mnie obserwuje.
– Znowu śniłaś? – mówi Puna, przeciąga się, ale spogląda w dół i dookoła, by upewnić się, że nikogo nie ma w pobliżu.
Patrzę przez jej oczy; nic nie mówię.
– Powinnyśmy porozmawiać – mówi. – Chcę wiedzieć, dlaczego zostałam przywrócona wcześniej z mojego snu.
Muszę jej powiedzieć, choć to
















