IZZY
Ciosy spadają jeden za drugim; Michael wciąż mnie bije i kopie. Przynajmniej wyjął nóż z mojej piersi. Czuję, jak Puna mnie leczy, podczas gdy Michael kontynuuje swoje tortury.
Nasza moc narasta głęboko wewnątrz, musimy ją uwolnić i chcemy wycelować ją w osobę, która była głównym koszmarem mojego życia.
Drzwi się otwierają, słychać mnóstwo kroków; zapach, który uderza mnie najmocniej, to ten,
















