IZZY
Patrzę na moją córkę, lekko zszokowana, ale nie wiem, czy chodzi o pocałunek Blake'a, czy o to, co powiedziała.
Blake odchrząkuje, co sprawia, że spoglądam na niego z powrotem; ma uśmiech na twarzy.
– Mam nadzieję, że w niczym nie przeszkadzaliśmy – mówi Kacey z tym samym uśmieszkiem, który miała, gdy weszła.
– Ja... – zaczynam mówić, ale potrząsam głową, żeby zapanować nad emocjami.
Ale nagl
















