IZZY
Bieganie było najlepszym sposobem na odreagowanie wszystkiego, ale nagromadzone emocje siały spustoszenie w mojej mocy. Chciała zostać uwolniona, ale nie mogłam jej wypuścić, nie mogłam pozwolić, by mnie znaleźli.
Dotarłyśmy na polanę w lesie; moc wciąż pulsowała we mnie jak ostrza trące o metal, zgrzytając w oczekiwaniu na kolejną bitwę. Musiała znaleźć ujście.
Z potężnym rykiem Puna uwolnił
















