ALFA DEREK
Nie spodziewałem się, że Starszy Johnson wróci tutaj, a przynajmniej nie przez kilka najbliższych tygodni, ale po incydencie z Lindą nie jestem zaskoczony. Sądziłem jednak, że nastąpi to przynajmniej kilka dni później. Zastanawiam się, czy naprawdę opuścił watahę, jak twierdził.
Stary człowiek, zawsze w garniturze szytym na miarę, spojrzał na mnie.
– Więc, gdzie jest twój syn? – pyta, p
















