IZZY
Cały dzień w kawiarni minął jak przez mgłę.
Musiałam pracować tylko do szóstej, a potem Alice przyszła na wieczorną zmianę.
Wróciłam do domu, czując się zmęczona, ale też niespokojna o następny dzień.
Jutro miałam spędzić trochę czasu z Blakiem, albo jak nazywa to Kat – na randce.
To nie będzie łatwe.
*********************************
Obudziłam się ze słońcem świecącym przez okno prosto w moj
















