BLAKE
Odwzajemniam spojrzenie mojej przeznaczonej, trzymając ją za rękę, gdy śpi.
Nie mogę powstrzymać uśmiechu na jej widok.
Czuję też na sobie czyjś wzrok. Nie patrzę na nikogo. Przesuwam Izzy na bok, by usiąść obok niej na łóżku, wciąż trzymając ją za rękę.
Podnoszę wzrok na sześć zaciekawionych twarzy.
– Co się, do cholery, stało? – pyta Alice.
Allie podbiega do mojego boku i patrzy na mnie ze
















