IZZY
Zapach uderza z ogromną siłą. Dale sztywnieje obok mnie i podnosi wzrok na przybysza.
– Mamo, co ty tutaj robisz? – pyta, patrząc w stronę Kacey.
Zarówno Blake, jak i Luna Lauren milczą, ale nie ruszają się z miejsca. Wszyscy wokół mnie są spięci.
Jej zapach… pamiętam go, ale skąd?
Uświadomiłam sobie, że nie podniosłam wzroku, ale kiedy to robię, widzę, że Kat stoi. – Nie powinno cię tu być.
















