Dzika Reunion

Dzika Reunion

Autor: Emily

Rozdział 5
Autor: Emily
14 lut 2026
PUNKT WIDZENIA BLAKE'A Odnalazłem swoją przeznaczoną. Ale ona nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Jestem wściekły ponad miarę. Dlaczego mnie nie chce? Patrzę na Grahama; ma pusty wyraz twarzy, ale wiem, że cierpi. W końcu spotkał swoją córkę, a ona nie chce mieć z nim nic wspólnego. Nie znam pełnego zakresu problemu między nimi, ale cokolwiek to jest, nie wróży nic dobrego. – Przepraszam cię, Blake – mówi nagle do mnie, wciąż patrząc przed siebie, ale zwracając się w moją stronę, gdy na niego spoglądam. Zauważam, że się uśmiecha, ale jest to nikły uśmiech. Nie mówi nic więcej. – Wszystko w porządku, Graham? – pytam go. Patrzy na mnie tępo, ale ciągnę dalej. – Chcę przeprosić za to, co stało się w kawiarni. Kiwa głową, a ja czuję bijące od niego poczucie winy. Jest mocno zraniony. Wpatruje się w przestrzeń przez kilka chwil, po czym głośno wzdycha. – Musimy zobaczyć się z twoim ojcem, gdy wrócimy do domu watahy, ale czy mogę cię prosić o jedną rzecz? – mówi błagalnym tonem. – Nie wspominaj mu na razie o tym, że Izzy jest twoją przeznaczoną. To stwierdzenie mnie zaskakuje. Dlaczego nie chciałby, żebym powiedział własnemu ojcu o znalezieniu partnerki, zwłaszcza że moją przeznaczoną jest córka jego najlepszego przyjaciela? Cóż, powinienem powiedzieć: dawno zaginiona córka. – Dlaczego, Graham? Ucieszyłby się, że znalazłem parę – mówię, ale wyraz jego twarzy mówi coś, czego nie potrafię odczytać. – Ucieszy się, gdy dowie się, że to z moją córką, ale jest kilka rzeczy, o których nie wiesz w tej sytuacji, i dlatego musimy najpierw się z nim zobaczyć. Musimy ci wyjaśnić parę spraw; to może pomóc ci zrozumieć, dlaczego Izzy nie chce partnera – mówi w końcu. Patrzę na niego oszołomiony, ale szybko dochodzę do siebie. – OKEJ, nic nie powiem. Ale Graham, co się stało, że ona tak bardzo cię nienawidzi? – pytam, lecz żałuję tego, gdy tylko słowa opuszczają moje usta. Uderza we mnie jego wstyd. – Skrzywdziłem jej mamę w najgorszy możliwy sposób. I nie poszedłem naznaczyć jej jako swojej partnerki – mówi cicho. Jestem w szoku. – Wyjaśnię więcej, gdy zobaczymy się z twoim ojcem. Patrzę z powrotem na człowieka, który pomagał mnie szkolić, gdy mój ojciec był zbyt zajęty, by to robić. Zaprzyjaźniłem się z jego synem Dalem, który jest teraz moim przyszłym betą, i jego siostrą Kacey. Byli dla mnie jak rodzeństwo. Kłócimy się i walczymy jak rodzeństwo. Izzy zrobiłaby na mnie dobre wrażenie, gdyby była w pobliżu. Jej seksowna figura w tej piżamie – nie mogłem ocenić, jakie ma kształty, ale nie dbałem o to. Jej niebieskie oczy, brązowe włosy upięte w niedbały kok na czubku głowy i różowe usta sprawiały, że pragnąłem jej jeszcze bardziej. Jej oczy zaświeciły na zielono, gdy jej pantera podeszła bliżej. Moc, która od niej biła, gdy pantera przejmowała stery, była niepokojąca. Musi w niej tkwić coś więcej, bo czułem, jak ta siła faluje w zależności od jej emocji, a w tamtym momencie czułem tylko gniew i wściekłość. Siedzieliśmy w ciszy przez chwilę; dom watahy był daleko od miasta, a kierowca utknął za kimś w korku. Graham patrzy przez okno. Łączę się myślowo z ojcem: „Hej tato, jesteśmy w drodze z ciastami. Wystąpiła sytuacja, o której musisz wiedzieć... Izzy wróciła” – mówię. „Cześć synu, tak, słyszałem. Graham poszedł się z nią zobaczyć. Zakładam, że poszło fatalnie. Mówiłem mu, żeby poczekał kilka dni, aż się zadomowi” – odpowiada szorstkim głosem. Wzdycham. „Fatalnie to mało powiedziane. Była wściekła. On chce, żebyśmy we trzech spotkali się w twoim biurze w tej sprawie” – mówię. Mój ojciec milczy przez chwilę, ale potem nagle odpowiada: „Musimy porozmawiać. Myślę, że powinieneś tam być i to wszystko usłyszeć, skoro wkrótce będziesz Alfą”. „Okej, będziemy za dwadzieścia minut” – mówię. Trzymam się tego, o co prosił Graham, i nie mówię ojcu o tym, że Izzy jest moją przeznaczoną. W końcu docieramy do watahy po dwudziestu minutach jazdy od rozmowy z ojcem. Wszyscy wysiadamy z SUV-a, gdy ten zatrzymuje się przed domem watahy. Paul, mój przyszły gamma, stoi z boku. Wiem, dlaczego tu jest. Jego partnerka, Alice, omal nie straciła głowy za brak szacunku wobec mnie, ale po wyrazie jego twarzy widzę, że on wie. „Przepraszam za Alice, Alfo; chroniła swoją matkę” – łączy się ze mną. Kiwam mu głową. „Przeproszę ją później”. Patrzy na mnie dziwnym wzrokiem. „Nie powinieneś musieć jej przepraszać. Ona wciąż przyzwyczaja się do naszych zwyczajów. Straciły swoją watahę wiele lat temu i przez lata dużo się przemieszczały” – mówi, ale spogląda za mnie w stronę Grahama, który jest we własnym świecie. – „Nie powinien był tam iść” – dodaje. – „Wiem większość z tego, co się stało, dzięki Alice, i nie jest to nic dobrego”. Patrzę na niego zszokowany. „Mam nadzieję, że dowiem się więcej, gdy pójdziemy do mojego ojca do biura” – odpowiadam i zamykam połączenie myślowe. Kiwa głową i biegnie do domu, który dzieli z Alice; pewnie za nią tęskni. Alice wspomniała, że chciała powiedzieć Izzy, ale nie wie, jak zareagowałaby na wieść o posiadaniu partnera. Musi być powód, dla którego ona nienawidzi myśli o partnerach. Słyszę w głowie warkot mojego wilka, Axela. „Wkrótce jej przejdzie. Myślę, że po prostu musimy postępować z nią powoli”. Zamilkłem z wrażenia; mój wilk od lat gadał o swojej partnerce, ale nigdy nie był taki łagodny. Zazwyczaj jest zaborczy w stosunku do naszej pary. Ale myśląc o tym, Axel chce po prostu tego, co najlepsze dla Izzy, nawet jeśli oznacza to powolne tempo. „Co w ciebie wstąpiło? Byłeś cicho, odkąd powiedziałeś mi, że Izzy to nasza przeznaczona” – mówię do niego. Milczy przez chwilę, ale bierze głęboki oddech. „Jestem wrażliwy na punkcie naszej partnerki, bo myślę, że widok ojca po tylu latach wywołał w niej gniew” – mówi. – „Poza tym, jej pantera jest potężna; jej moc wypływa z emocji Izzy, a wydaje mi się, że jej kot ma własne emocje dotyczące tej sytuacji. Myślę, że musimy wiedzieć, co się stało”. „Chyba masz rację, Axel. Dowiedzmy się, w co się wpakowaliśmy” – mówię do niego. Chichocze i układa się z tyłu mojego umysłu, odpoczywając, ale pozostając w pełnej gotowości i czekając, by dowiedzieć się więcej o naszej przeznaczonej.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 5 – Dzika Reunion | Czytaj powieści online na beletrystyka