IZZY
Wszyscy wpatrują się w gości; wiedziałam, że będą zszokowani, ale miałam nadzieję, że też szczęśliwi.
– Anita – szepcze Luna Lauren; jest blada jak ściana. – Czy to naprawdę ty?
Anita uśmiecha się i kiwa głową.
– Tak, siostro, to ja.
Alfa Derek wstaje i zbliża się do sobowtóra stojącego obok Anity.
– Dawson – mówi przyciszonym głosem.
Alfa Dawson uśmiecha się.
– Witaj, bracie – odpowiada.
– J
















