IZZY
Budzę się, gdy słońce wpada przez szczelinę w zasłonach.
Wciągam powietrze nosem; czuję ten niesamowity zapach. Tak bardzo go uwielbiam.
Rozglądam się, ale w moim łóżku nie ma małej istotki.
Gdzie, do cholery, podziała się Allie?
Zaczynam panikować, zrywam się z łóżka i ruszam...
„Izzy, zabrałam Allie do kawiarni na naleśniki. Blake wciąż śpi na kanapie” – mówi Alice, zamykając połączenie myś
















