IZZY
Po prostu uciekł i mnie zostawił.
Zostawił mnie w domu watahy, samą.
Wiedziałam, że to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe.
Wiedziałam, że nie mógł zaakceptować tego, co mi się przydarzyło.
Wiedziałam, że nie mógł zaakceptować tego, że mam córkę.
Puna jest na niego wściekła, warczy głośno w mojej głowie.
Stoimy w drzwiach domu watahy, wydaje się pusty.
Czuję, jak moja moc wzbiera we mnie; mus
















