IZZY
Czuję, jak moje oczy się otwierają, poruszam powoli powiekami, aż patrzę w sufit.
Mrugam kilka razy; przesuwam głowę lekko w bok i widzę, że jestem w małym pokoju. Wygląda jak sala szpitalna. Zauważam kilka ubrań ułożonych na krześle obok.
Przesuwam głowę w drugą stronę, a widok przede mną chwyta mnie prosto za serce.
Czuję, jak Puna porusza się wewnątrz i patrzy na to, na co ja patrzę; ma wi
















