BLAKE
Byłem w kompletnym szoku; całowała mnie.
Cofam się nieznacznie.
Uśmiecha się do mnie.
– Mogę wejść? – pyta; wszystko, co mogłem zrobić, to kiwnąć głową. Odsuwam się na bok, gdy Izzy wchodzi.
Nie mogę powstrzymać się od zajrzenia do pokoju, z którego wyszła Izzy; zauważam małe ciało wtulone w łóżko, a jej ciche chrapanie wypełnia pomieszczenie.
Uśmiecham się i odwracam, wracając do pokoju i z
















