IZZY
Tilly i ja nie zostajemy długo w biurze; obie zgodziłyśmy się, że sprawą Lindy trzeba zająć się tak szybko, jak to możliwe, ale ona zdaje się sądzić, że mój ojciec stanie po jej stronie.
Gdy wychodzimy z biura, Blake stoi już tuż za drzwiami, po przeciwnej stronie, opierając się o ścianę, ale odpycha się od niej, gdy tylko widzi, że wychodzimy.
Nie mogę powstrzymać uśmiechu na jego widok.
– I
















