DRAKE
Amir opuszcza pokój; cofam się nieznacznie, wpatrując się w moją utraconą partnerkę, tę, którą uważałem za martwą.
Anya patrzy na mnie, ale jej oczy są smutne.
„Moja przeznaczona” – wypala mój wilk w mojej głowie.
Ruszą w stronę Anyi, ale ona się trzęsie.
Zatrzymuję się.
Co oni jej, do cholery, zrobili?
– Anya – mówię cicho.
Patrzy na mnie, ale jej oczy są matowe i dopiero teraz zauważam, że
















