Punkt widzenia Declana
Siedziałem na skraju łóżka i wpatrywałem się w telefon, dopóki ekran się nie rozmazał.
„Plan budynku Syndykatu Cobra, który ci wysłano, jest zmodyfikowany. Jeśli tam wejdziesz, zginiesz” – głosiła wiadomość.
Otworzyłem załącznik i zobaczyłem plan wysłany przez anonimową osobę.
Plan pokrywał się z tym, który dał mi Marco: te same korytarze, ten sam magazyn oznaczony czerwonym
















