Punkt widzenia Seraphiny
Spóźniłam się.
Nienawidziłam się spóźniać, zwłaszcza jeśli chodziło o Declana.
Szybko szłam cichą ulicą, a moje obcasy rytmicznie stukały o chodnik.
Śpieszyłam się, ponieważ miałam się z nim spotkać; powiedział, że musimy porozmawiać.
Nawet nie zatrzymałam się, żeby wziąć kurtkę. Byłam zbyt podekscytowana i ciekawa tego, co ma mi do powiedzenia.
Kiedy skręciłam za róg i go
















