Z perspektywy Serafiny
W końcu nadszedł ostatni dzień stażu. Obudziłam się tego ranka z ulgą i podekscytowaniem.
Od tygodni wlokłam się do biura, odliczając dni, a teraz to już koniec.
Usiadłam przy biurku i napisałam ostatnie linijki końcowego raportu.
Kiedy wcisnęłam „wyślij”, odchyliłam się na krześle, w pełni usatysfakcjonowana.
– W końcu – szepnęłam pod nosem.
Declan siedział obok mnie, ale n
















