Punkt widzenia Serafiny
Mój telefon dzwonił bez przerwy.
Próbowałam to zignorować, ale piskliwy dźwięk nie ustawał.
Jęknęłam i przewróciłam się na łóżku, przyciskając nagie ciało do ciepłej klatki piersiowej Declana. Przyciągnął mnie bliżej, a jego silne ramię zacisnęło się wokół mnie.
Znów zaczął dzwonić.
– Ugh... – jęknęłam cicho, mając na wpół przymknięte oczy.
Leniwie wyciągnęłam rękę w stronę
















