Punkt widzenia Seraphiny
To było tak, jakby świat na chwilę się zatrzymał.
Nie mogłam oddychać.
Mój tata stał w drzwiach, z bladą i zdezorientowaną twarzą, wpatrując się w Declana, jakby go nie poznawał.
"Co Seraphina ma na myśli, mówiąc, że jesteś przestępcą?" zapytał mój tata. Jego głos drżał, był cichy i niespokojny.
Nie chciałam, żeby to usłyszał, nawet nie myślałam, że dziś przyjdzie.
Declan
















