Z perspektywy Seraphiny
– Tato, poradzę sobie – jęknęłam głośno i przycisnęłam telefon mocniej do ucha.
Od dziesięciu minut w kółko pytał mnie, dlaczego nie chcę wrócić do domu na przerwę i dlaczego chcę iść na staż.
– Praca tutaj to świetna okazja – wyjaśniłam po raz piąty.
– Zdobędę prawdziwe doświadczenie bez przypiętej łatki nepo baby.
Nie chciał tego słuchać.
– A co w tym złego? – jęknął, pod
















