Punkt widzenia Seraphiny
Nie mogłam uwierzyć w nic, co się właśnie wydarzyło.
Czułam się, jakby cały mój świat właśnie runął na moich oczach.
Declan wyszedł, a ja po prostu tam stałam, sparaliżowana, wpatrując się w zamknięte drzwi.
Moja klatka piersiowa bolała, a ręce drżały.
Potem, zanim w ogóle uświadomiłam sobie, co robię, pobiegłam za nim.
"Declan!" krzyknęłam, pędząc korytarzem.
Moje serce w
















