Punkt widzenia Seraphiny
Odwróciłam wzrok od Declana i odwróciłam się, by odejść, ale wszędzie był tłok, a studenci napierali na siebie, skandując.
"Chodźmy" - powiedziałam do Seleny, kiedy zadzwonił mój telefon.
Wyciągnęłam go, marszcząc brwi na widok ekranu. To był Alistair.
"Halo?" - odezwałam się, podnosząc głos, żeby mógł mnie usłyszeć przez wiwaty.
"Seraphina, jesteś u siebie w mieszkaniu?"
















