Perspektywa Declana
Wróciłem na kanapę i opadłem na nią, przeczesując włosy obiema dłońmi.
W głowie mi wirowało.
Więc to by było na tyle.
Najpierw zjawił się Alistair, potem jego ojciec, może jutro będzie to Seraphina.
Po prostu nie chcieli odpuścić.
Chcieli, żebym wrócił, żeby im wybaczył, żeby uśmiechał się i udawał, że ostatnie sześć lat nigdy się nie wydarzyło.
Ale jak mógłbym to zrobić?
Nie p
















