Punkt widzenia Declana
Już podjąłem decyzję. Wyjeżdżam z Nowego Jorku.
Każdy dzień tutaj przypominał chodzenie z nożem przyciśniętym do pleców.
Czułem cień mafii nawet wtedy, gdy byłem sam.
Nie mogłem zasnąć bez trzykrotnego lub czternastokrotnego sprawdzenia okna.
Każdy nocny dźwięk sprawiał, że podskakiwałem.
Czasami trzęsły mi się ręce i nienawidziłem tego w sobie.
Pragnąłem spokoju i oddechu b
















