Z perspektywy Seraphiny
Od dawna nie czułam tego rodzaju szczęścia.
Declan naprawdę zmienił się nie do poznania. Był idealny i stanowił najsłodszego chłopaka, o jakim mogłam kiedykolwiek marzyć.
Skakał wokół mnie tak bardzo, że bałam się nawet o tym rozmawiać, w obawie, że jeśli komuś opowiem, to wszystko zniknie niczym sen.
Minęły dwa tygodnie odkąd zaczęliśmy się spotykać, a czułam, jakbyśmy byl
















