Punkt widzenia Declana
Byłem wściekły jak jasna cholera. Moje pięści drżały, gdy szedłem wąską uliczką, ale bez względu na to, jak bardzo byłem wściekły, tkwiłem w pułapce.
Nie mogłem odejść z gangu, dopóki nie spłacę wszystkiego, co byłem winien.
Do tego czasu musiałem robić wszystko, czego chciał Marco. Ten skurwiel o tym wiedział i z przyjemnością pociągał za sznurki, jakbym był jego marionetką
















