Punkt widzenia Seraphiny
Randkowanie z Declanem było jak sen.
Dbał o to, bym wiedziała, jak bardzo mnie pragnie i jak bardzo mu zależy.
Napisał nawet długą listę randek, na które powinniśmy pójść. Kiedy po raz pierwszy mi ją pokazał, śmiałam się do łez.
Na liście było wszystko: kino, oceanarium, piknik w parku, lody o północy, obserwowanie gwiazd, a nawet wspólne pieczenie.
– Seraphina – powiedzia
















