Seraphina’s POV
Powoli wchodziłam po schodach z pudłem ulotek w ramionach, czując, jak jego ciężar napiera na moją klatkę piersiową.
Moje ramiona bolały; nagle pudło zostało ze mnie uniesione. Zamrugałam, spojrzałam w górę, a Ethan trzymał je z łatwością, jakby nic nie ważyło.
– Dzięki – westchnęłam, odgarniając z twarzy luźny kosmyk włosów. Pospieszyłam za nim, próbując dotrzymać kroku jego długi
















